Nie wiesz, kogo wybrać? Przy tym temacie możesz umówić się do dowolnej psychoterapeutki z zespołu. Pierwsza konsultacja pomoże nazwać problem
i ustalić dalszy kierunek pracy.
Niektórzy przez lata funkcjonują „dobrze”.
Ogarniają dużo i biorą na siebie odpowiedzialność.
Z czasem jednak napięcie przestaje być tłem.
Zmęczenie, drażliwość i trudność w odpuszczaniu pojawia się nawet gdy można już odpocząć.
Odpoczynek nie przynosi ulgi.
Często to efekt ciągłej mobilizacji i długotrwałego przeciążenia.
Psychoterapia pomaga zobaczyć, co podtrzymuje ten wzorzec i stopniowo z niego wychodzić.
Przede wszystkim często zaznaczają, że przez długi czas dobrze radziły sobie same, dużo dźwigały i przyzwyczaiły się do życia w mobilizacji. Zgłaszają:
✓ poczucie, że stale są w gotowości
✓ napięcie w ciele, nawet bez wyraźnej przyczyny
✓ trudność w odpoczynku i „wyłączeniu się”
✓ irytację, złość albo wycofanie
✓ poczucie przytłoczenia, mimo którego nadal działają
✓ przekonanie, że muszą dać sobie radę
✓ trudność w proszeniu o pomoc i korzystaniu ze wsparcia
✓ branie na siebie zbyt wielu obowiązków – co bywa również źródłem satysfakcji i poczucia własnej wartości
✓ przekonanie: „jeśli ja tego nie dopilnuję, wszystko się rozpadnie”
✓ trudność w odróżnieniu zmęczenia, wyczerpania, napięcia i lęku.
Przewlekłe napięcie i przeciążenie często narastają stopniowo. Wiele osób długo funkcjonuje sprawnie, zanim zauważy, jak bardzo ich organizm jest stale obciążony. Trochę przypomina to metaforę „gotowanej żaby”, kiedy napięcie zwiększa się powoli, łatwo przyzwyczaić się do kolejnych poziomów przeciążenia i przestać zauważać, że codzienne funkcjonowanie coraz więcej kosztuje. Najczęstsze objawy i skutki w takiej sytuacji to:
✓ napięcie mięśniowe
✓ drażliwość
✓ wybuchy po długim okresie kontroli
✓ trudność z odpuszczaniem
✓ poczucie odpowiedzialności za wszystko
✓ zmęczenie mimo działania w dziedzinie, którą lubimy
✓ zamrożenie po przeciążeniu.
U części osób napięcie nie wynika bezpośrednio z lęku, lecz z długotrwałego pobudzenia i przeciążenia organizmu.
Objawy przewlekłego napięcia i przeciążenia
Osoba żyjąca w przewlekłym napięciu zazwyczaj przychodzi z przekonaniem, że jest przywiązana do swojego sposobu funkcjonowania. Uważa, że nie powinna postępować inaczej, ponieważ wymagają tego praca, rodzina, zobowiązania albo zachowanie innych ludzi.
Może być przekonana, że gdy przestanie działać, jak do tej pory, inni sobie nie poradzą, coś zostanie zaniedbane albo sytuacja wymknie się spod kontroli.
Część tych obaw ma realne podstawy. Jednocześnie stała gotowość, kontrolowanie i branie odpowiedzialności mogą z czasem stać się jedynym znanym sposobem funkcjonowania.
W terapii nie chodzi tylko o obniżenie napięcia ani o przekonywanie, że trzeba „lepiej odpoczywać”.
Bardziej chodzi o rozpoznanie:
✓ co rzeczywiście wymaga zaangażowania, a co uruchamia automatyzm działania
✓ dlaczego tak trudno pozwolić innym działać po swojemu
✓ co sprawia, że odpoczynek wywołuje napięcie, poczucie winy albo skojarzenie z lenistwem
✓ dlaczego odpuszczenie może być przeżywane jako słabość, zaniedbanie lub utrata kontroli
✓ co daje bycie osobą wytrzymałą, odpowiedzialną i niezastąpioną
✓ jakie emocje, potrzeby i ograniczenia pozostają niezauważone, gdy człowiek stale koncentruje się na zadaniach i innych osobach.
Samo rozumienie przyczyn problemu często nie wystarcza. Organizm może uruchamiać mobilizację niemal automatycznie – od chwili otwarcia oczu, zanim wydarzy się cokolwiek rzeczywiście wymagającego działania.
Podczas terapii uczymy zauważać, co dzieje się „tu i teraz”, przykładowo:
w jakich sytuacjach ciało się napina, kiedy pojawia się potrzeba kontrolowania, co utrudnia zatrzymanie oraz jak szybko człowiek wraca do działania, nawet gdy jest już zmęczony itd.
W terapii można stopniowo uczyć się:
✓ rozpoznawać pierwsze sygnały przeciążenia, zanim pojawi się wyczerpanie (przykładowo umysł szuka absolutnej pewności)
✓ odróżniać rzeczywistą odpowiedzialność od nadodpowiedzialności
✓ zauważać własne potrzeby, zmęczenie i granice
✓ rozpoznawać swoje reakcje, zamiast natychmiast z nimi walczyć
✓ pomagać organizmowi przechodzić ze stanu mobilizacji do większego spokoju
✓ rozluźniać ciało i nawykowo wprowadzać się w stan spokoju
✓ odpoczywać bez konieczności wcześniejszego doprowadzenia się do skrajnego wyczerpania
✓ tolerować niepokój pojawiający się wtedy, gdy nie kontroluje się wszystkiego
✓ prosić o pomoc, dzielić się odpowiedzialnością i pozwalać innym działać inaczej
✓ stopniowo rezygnować z roli osoby, bez której wszystko miałoby się rozpaść.
Początkowo zmniejszenie kontroli i nadmiernej odpowiedzialności może nawet zwiększać napięcie. Nie oznacza to, że terapia nie działa. Pokazuje raczej, jak silnie poczucie bezpieczeństwa zostało związane z działaniem, pilnowaniem i pozostawaniem w gotowości.
Ważne jest również rozpoznanie, z czego wynika napięcie.
Inaczej pracuje się z napięciem będącym skutkiem rzeczywistego przeciążenia i zbyt wielu obowiązków, a inaczej z napięciem związanym z lękiem przed postawieniem granic, oddaniem części odpowiedzialności czy utratą kontroli. Często oba te mechanizmy występują jednocześnie.
Celem terapii nie jest rezygnacja z odpowiedzialności ani zaangażowania. Jest nim odzyskanie większego wyboru: możliwość działania wtedy, kiedy jest ono potrzebne, oraz zatrzymania się wtedy, kiedy dalsza mobilizacja przestaje pomagać i zaczyna szkodzić.
Westchnienie fizjologiczne (najszybsze). Krótki wdech nosem → zaraz drugi, nieco głębszy wdech → długi, powolny wydech ustami. Dwa, trzy razy wystarczy. Ten sposób widzimy często u dzieci, które wychodzą z trudnego stanu.
Wydłużony wydech. Wdech nosem na 4 sekundy, wydech ustami na 6–8 sekund. Skup się tylko na wydłużeniu wydechu.
Świadome zauważenie napięcia w ciele. Zatrzymaj się na 20–30 sekund i sprawdź: gdzie teraz jest napięcie. Szyja? Szczęka? Brzuch? Ramiona? Nie próbuj go od razu „rozluźnić” – wystarczy zauważyć napięcie. Oddychaj.
Mikro-pauza. 60–90 sekund bez telefonu, bez robienia czegokolwiek. Po prostu stań lub usiądź i pozwól ciału być. Może zamknij oczy, oddychaj.
Ważne: Techniki potrafią na chwilę obniżyć napięcie. Natomiast aby zmienić styl życia, w którym stale jesteś w gotowości, trzeba przejść często dłuższą drogę i tylko Ty możesz sobie na nią pozwolić. My możemy tylko pomóc.
Warto zgłosić się wtedy, gdy napięcie staje się stałym tłem życia, a przeciążenie zaczyna wpływać na codzienne funkcjonowanie, relacje albo zdrowie.
✓ gdy niezręcznie Ci przy stawianiu granic
✓ gdy od dawna żyjesz w napięciu i nie umiesz zwolnić
✓ gdy coraz częściej czujesz drażliwość i wyczerpanie
✓ gdy trudno Ci odpuścić odpowiedzialność
✓ gdy przeciążenie zaczyna odbijać się na relacjach
✓ gdy pojawia się zatrzymanie, odcięcie albo zamrożenie
✓ gdy chcesz lepiej rozumieć siebie, a nie tylko dalej „dawać radę”
✓ gdy napięcie jest tak duże, że pojawia się odcięcie od siebie, dezorientacja albo poczucie, że tracisz grunt pod nogami.
Jeśli napięcie wyraźnie odbija się także na ciele - przez ból brzucha, ścisk w klatce piersiowej, kołatanie serca, zawroty głowy albo przewlekłe zmęczenie - warto sprawdzić również podstronę o objawach psychosomatycznych.
Zobacz psychoterapię objawów psychosomatycznych →
U części osób przewlekłe napięcie wiąże się także ze zmiennym pobudzeniem, trudnością w regulacji emocji i sposobem przetwarzania bodźców.
Zobacz: czy to lęk, czy napięcie w ciele przy ADHD i auADHD? →
Pierwszym krokiem jest konsultacja. Podczas spotkania przyglądamy się mechanizmom napięcia i ustalamy kierunek dalszej pracy.
Jeśli już wiesz, z kim chcesz się umówić – wybierz terapeutkę bezpośrednio
(linki prowadzą bezpośrednio do kalendarza Bookero)
Anna Trzaska, Wioletta Tomica, Dorota Bieńkowska.
Jeśli jeszcze nie wiesz, do kogo się zapisać – kliknij poniżej.
Na stronie zespołu wybierz dogodny adres lub online, usługę - pierwszą konsultację psychoterapeutyczną, terapeutkę, dogodny termin.
Zapłacisz po wizycie gotówką lub Blikiem.
Ψ Prosta Psychoterapia w Warszawie
00-850 Warszawa
00-891 Warszawa
© 2026 Prosta Psychoterapia
Polityka prywatności
Regulamin